Christmas DIY: Choinka-krasnal za kilka złotych

O mdłości przyprawiała mnie myśl, że w tym roku w naszym mieszkaniu stanie plastikowa choinka. Znów. A przecież miała być tylko „na razie”, a w przyszłym roku miałam obiecaną żywą. Nagle święta przyszły niespodziewanie a ja zostałam bez drzewka (tamta oczywiście nie wchodziła w rachubę). Czas było więc zakasać rękawy i powiedzieć „zrobię sobie sama!” 😀 Gdy zobaczyłam choinki z czubkami wygiętymi niczym czapka krasnala – zwariowałam! Wyglądały magicznie, po prostu jak z bajki. Oczywiście nie popuściłam i uznałam, że taką w domu będę mieć!

Skompletowałam potrzebne rzeczy: po gałązki udałam się do Malwiny do ogrodu (dzięki Malv!), plaster dębu załatwili mi teściowie a resztę dokupiłam w markecie budowlanym. Do dekoracji choinki użyłam konopi… hydraulicznej 😀 zwanej też pakułami, służy do uszczelniania rur. Bardzo lubię naturalne materiały a pakuły są pozyskiwane z lnu. Wyglądają pięknie niczym włosy, doskonale się też układają. Kokardy wykonałam z juty naturalnej. Jest to grubo tkany materiał z delikatnymi prześwitami. Metr kosztuje ok. 19 zł i można z niego wykonać mnóstwo kokard na choinkę, jeszcze udekorować wianki a nawet prezenty! Za takie jutowe wstążki w sklepie plastycznym trzeba dać 11 zł i to tylko za 2 metry! Bardzo podoba mi się surowość tych dekoracji. Dla rozjaśnienia dodałam jeszcze światełka mikro led na miedzianym druciku zasilane bateriami oraz malutkie złote brokatowe bombki aby nadać trochę blasku. Na wygiętym czubku, niczym czapka krasnala, zawisła złota drewniana gwiazda kupiona (jeszcze latem) „na gratach” za 2 złote 😀

 

Potrzebujemy

  • gałązki świerkowe
  • kij od miotły
  • plaster drewna bądź zwykły pieniek
  • drut
  • 3 koła wycięte z kartonu o różnych średnicach
  • wiertło do wycięcia otworu na kij
  • kombinerki
  • papier ścierny

opcjonalnie:

  • klej wikol
  • złote płatki
  • ołówek, marker
  • pędzelek

do dekoracji:

  • juta
  • konopie hydrauliczne
  • klej na gorąco
  • światełka
  • bombki

 

Zaczynamy!

 

 

Przygotowuję sobie podstawę naszej choinki. Wymyśliłam sobie napis Wesołych Świąt na złotym tle. Naszkicowałam litery a powierzchnię wokół nich wypełniłam klejem do którego później przykleiłam kawałki złota. Ścięłam fragment plastra na dole aby choinka nam się nie turlała 😀

 

 

Przykleiłam całość, poczekałam 2 godziny aż wyschnie, po czym delikatnie usunęłam nadmiar złotka, dzięki czemu literki nie zostały nim pokryte.

 

 

Dodatkowo czarnym markerem obrysowałam kontury napisu żeby był bardziej widoczny. Wiertłem motylkowym wywiercam dziurę na kij. Dobijam go jeszcze z góry młotkiem.

 

 

Sięgam po największe kartonowe koło i nakładam na kij. Mocuję od spodu drutem aby nie zjeżdżało niżej.

 

 

Przykrywam karton gałęziami i mocuję na górze drutem. Dzięki zastosowaniu kartonu choinka będzie bardzo rozłożysta mimo małej ilości gałęzi. Spokojnie, po udekorowaniu drzewka kartonu nie będzie widać.

 

 

Nakładamy od góry średnie koło tak, aby nachodziło na gałązki niżej. I znów przykrywamy gałązkami. Powtarzamy czynność jeszcze raz z najmniejszym kołem.

 

 

Już prawie mamy gotową choinkę. Na czubku kija robimy stojącą do góry „kitkę” z gałęzi. Do środka chowamy kawałek drutu. Pozwoli on nam na późniejsze formowanie czapki krasnala.

 

 

Obwiązujemy ściśle dookoła drutem. Formujemy czubek i zawieszamy na końcu gwiazdę lub bombkę. Dekorujemy konopiami i kokardami z juty, które przyklejamy klejem na gorąco.

I tak nasza choinka prezentuje się w pełnej okazałości 🙂 Czekajcie na następne tutoriale!

 

 


Kosztorys

drewniany kij 4 zł, market budowlany // konopie hydrauliczne 8 zł, market budowlany // drut ogrodzeniowy ok. 9 zł, market budowlany // juta ok. 19 zł/mb // złote bombki 3 zł, pepco // światełka led 5 zł, aliexpress // światełka led 5 zł, aliexpress // złoto w płatkach 7 zł/100 szt., aliexpress // gwiazda 2 zł, pchli targ //


 

Jestem Patrycja. Mam 26 lat. Urodziłam się jako multipasjonatka ładnych rzeczy, a z wykształcenia jestem architektem wnętrz. Robię rzeczy #diy do mieszkania i przy okazji je tutaj pokazuję.

Jeśli zakupy, to z konieczności. Bardziej wolę przerabiać niż kupować nowe. Więcej o mnie…