Bejbiprojekt: Huśtawka dla dziecka DIY

Kolejna rzecz z serii #bejbiprojekt do pokoju dziecięcego – huśtawka kubełkowa. Wykonałam ją ze starej kamizelki i koca, kupionych z lumpeksie. Jeśli interesuje Was wykonanie to zapraszam. Ile mnie to kosztowało podliczę na koniec w kosztorysie.


Zakochałam się w tych huśtawkach. Pamiętam, że gdy byłam mała to mogłam się bujać godzinami. Miałam w domu plastikową czerwoną huśtawkę z Ikea zawieszoną w nadprożu. Nie wiem z którego katalogu pochodziła, obstawiam, że z 2000 😀 Akurat jakimś cudem znalazłam zdjęcie identycznej. Od razu wspomnienia odżyły. Pamiętam też jak bolał po niej tyłek i jak ciężko było z niej potem wyjść.

http://www.lenafashionworld.com/new-display-ikea-indoor-outdoor-swing.html
http://www.lenafashionworld.com/new-display-ikea-indoor-outdoor-swing.html

 

W sumie cieszę się, że ta huśtawka już nie jest w sprzedaży a rynek rzeczy dla dzieci jest przesycony. Fajnie, że teraz mamy wybór tak duży, że każdy znajdzie swoją niszę. Z drugiej strony nie dajmy się zwariować na punkcie akcesoriów. Gdybym miała kupować taką huśtawkę to ceny zaczynają się od 300 zł w górę. Szczególnie spodobały mi się te z frędzlami. Oczywiście huśtawka będzie używana gdy Pan Syn trochę podrośnie ale nie mogłam się powstrzymać aby zrobić ją już teraz. Przy zamawianiu takich huśtawek w sklepach internetowych możecie sobie sami zmodyfikować kolor lin, siedziska i poduszeczki. W końcu za tą cenę to już musi być full wypas. Ale gdy robicie ją sami również macie wpływ na wygląd.

 

 

Materiały

Wymarzyłam sobie, że moja wersja będzie pikowana a dodatkowo chciałam ją utrzymać w kolorystyce całego pokoiku czyli w błękicie bądź szarościach. Akurat udało mi się znaleźć w lumpie dużą (w rozmiarze 48), pikowaną męską kamizelkę w takich właśnie kolorach. Dałam za nią coś koło 8 zł. Dodatkowo szukałam czegoś do obszycia wnętrza i poduszeczek. Znalazłam fajny koc w gwiazdki za jakieś 5 zł. Z łupami udałam się do domu (po drodze kupując jeszcze dwa kije od miotły) i zaczął się kolejny etap…

 

Wymiary huśtawki

Kompletnie nie wiedziałam jakie wymiary ma mieć huśtawka dla takiego bejbika. Rozrysowałam sobie wszystko i uznałam, że ramka z dociętych na ~40 cm kijów od miotły będzie dobra. Musi pozostać zapas, ponieważ kije będą nachodzić na siebie w miejscu gdzie będą otwory na linę a do tego dojdzie jeszcze poduszeczka. Wymiary jakich ja się trzymałam są przedstawione na schemacie.

 

Wykonanie krok po kroku

 

  1. Pozbyłam się podszewki z kamizelki.

 

2. Rozcięłam na części wg schematu. Z pleców wykroiłam największy fragment na siedzisko i oparcie.

 

3. Gotowe elementy gotowe do przeszycia. Na bocznych elementach dodałam wzmocnienia, które dodatkowo zakrywały nieestetyczne otwory po kieszeniach.

 

4.  To samo wycinamy z koca. Będzie to wnętrze siedziska.

 

5. Na lewej stronie zszywamy wszystkie prostokąty. Odwracamy na prawą stronę, łączymy wszystko w całość i przeszywamy krawędzie. Wzmocni nam to dodatkowo huśtawkę.

 

6. Zszywamy tunele, w które wsuwamy docięte kije. Ja dla pewności i ładniejszego wyglądu przeszyłam je dwa razy.

 

7. Tworzymy sobie wykrój poduszki. Musi być minimalnie większy od huśtawki ponieważ poduszka zmniejszy nam się trochę po wypełnieniu.

 

8. Do wypełnienia posłuży mi moja ulubiona kulka silikonowa (do kupienia w sklepie z materiałami). Fajnie się w środku układa i szybko schnie po praniu.

 

9. Żeby poduszeczka nie była zbyt nabita, wykonałam przeszycia (tutaj jest już po praniu w 30 stopniach i nic się z wypełnieniem nie stało a z pralki wyciągnęłam praktycznie suchą).

 

 

Lina do huśtawki

Białą bawełnianą linę kupiłam na allegro. Jutowa czy inne, nie nadają się ponieważ zbyt się siepią (chyba tak to się mówi 😉 i nie nadają się do wykonania ładnych frędzli. Był to najdroższy zakup w tym tutorialu. Musiałam kupić 5 metrów i zapłaciłam ok 60 zł z przesyłką (został mi kawałek 1,5 m). Do powieszenia huśtawki zużyłam ok 2,5 metra plus jeszcze wykonanie frędzli.

 

10. Powiesiłam dwie liny i nałożyłam na nie tunele czy „skarpetki”, które również uszyłam z koca.

 

11. Kupiłam bardzo grubą linę bo aż 22 mm, którą w połowie rozdzielałam na dwie cieńsze. Żeby móc je przewlec przez otwory nawiercone w kijach, skleiłam końce sznurów taśmą klejącą. Można równie dobrze kupić cieńszą i złożyć ją na pół i nie kombinować tak jak ja.

 

Przy skręcaniu należny pamiętać, aby robić to w przeciwną stronę bo inaczej lina nam się nie skręci (ta jak widać na zdjęciu).

 

12. Moim ulubionym kształtem zaraz po królikach jest gwiazdka. Pomyślałam, że fajnie będzie wyglądał taki akcent wycięty z brązowej skóry, którą dostałam od szewca, u którego zawsze naprawiam buty.

 

13. Pompony wyszły dość liche, więc zrobiłam im „doczepy” z reszty liny.

 

14.  Tylko jeszcze miękka poduszka w środek…

 

15. … i elementy do zabawy zrobione z drewnianych klocków. Kupiłam je za 1 zł „na gratach”, wywierciłam otwór i pomalowałam farbą bezpieczną dla dzieci. Po bokach zrobiłam wykończenia ze skóry, tej samej co gwiazda.

 

A te szydełkowe koraliki wykonałam z gliny rzeźbiarskiej, która utwardza się na powietrzu. Następnie zrobiłam im sweterki z włóczki.

 

 

Huśtawka gotowa! Jeszcze tylko muszę dokupić karabińczyki i haki do montażu ale na to mamy jeszcze czas. Musimy poczekać aż Mały urośnie aby mógł z niej korzystać. A tak w ogóle to musi się wpierw urodzić 🙂

Jestem ciekawa czy Pan Syn podzieli mój zachwyt nad własną robotą 😉 Czy będzie chciał w ogóle w niej siedzieć. U nas jest taki plus, że mieszkamy na poddaszu i praktycznie wszędzie mamy jakieś belki. Będę więc mogła Młodego zabierać ze sobą a huśtawkę przewieszać w różne miejsca w domu aby mieć go na oku.

 

 


Kosztorys

kamizelka 8 zł, lumpeks // koc 5 zł, lumpeks // kij do miotły ok. 3 zł // lina 5 metrów ok. 60 zł, allegro // kulka silikonowa 15 zł/ 0,5 kg (starcza na dużo zastosowań), sklep z materiałami // drewniane klocki 1 zł, gracik // glinka 8 zł, KIK // (nie liczę takich rzeczy jak nitki, włóczka itp. ponieważ używamy tylko kawałek a w domu zawsze takie rzeczy znajdziemy)

 


Jeśli podoba Ci się to co robię – bądź na bieżąco! Odwiedź moją małą społeczność czyli moją stronę na facebooku i na instagramie @patmatstudio

 

 

Jestem Patrycja. Mam 26 lat. Urodziłam się jako multipasjonatka ładnych rzeczy, a z wykształcenia jestem architektem wnętrz. Robię rzeczy #diy do mieszkania i przy okazji je tutaj pokazuję.

Jeśli zakupy, to z konieczności. Bardziej wolę przerabiać niż kupować nowe. Więcej o mnie…