Metamorfoza: Mural kruk

Po ponad 20 godzinach pracy mural w salonie gotowy! Było mi tak pusto na tej ścianie w salonie i wiedziałam, że coś tam namaluję albo położę tapetę.

Do zagospodarowania miałam duży biały skos w salonie. Zależało mi aby coś tam powstało ponieważ była to ściana rzucająca się w oczy jako pierwsza po wejściu do dalszej części mieszkania. Zastanawiałam się tylko nad motywem. Wiedziałam jedynie czego nie chcemy a mianowicie żadnych portretów. Motywy roślinne wydawały mi się zbyt damskie a tropikalne liście palmy czy też monstery już dość oklepanym tematem. Mapa świata też raczej nie. Wchodziły w grę ewentualnie zwierzęta.

Zawężamy dalej pole manewru i zdecydowałam, że kolorystyka ma być czarno-biała. Do tej cegły, którą wcześniej położyliśmy za nic nie pasowały mi jeszcze inne kolory. Nasze mieszkanie znajduje się na poddaszu i jest bardzo słoneczne, dlatego raczej jesteśmy skłonni raczej przyciemniać wnętrze, ponieważ źle się czujemy w jasnych pomieszczeniach. Wcześniej gdy ściany były białe – w środku nie było raczej przytulnie, mimo drewna (podłoga i częściowo odsłonięta więźba dachowa) a dodatkowo w słoneczne dni ta biel aż raziła po oczach.

Skoro teraz już wiem, że będzie to zwierzę, w dodatku czarno-białe to teraz kwestia czy mają być to same kontury i zarysy (coś podobnego jak ryciny) czy cieniowane. Po przejrzeniu tysiąca inspiracji na pintereście wymyśliłam z początku profil słonia z trąbą. Słoń w czerni i bieli, namalowana każda zmarszczka na jego grubej skórze brzmiała świetnie. Napotkałam natomiast na problem przy wpasowaniu tego w skos. No za cholerę nie wyglądało to dobrze w mojej wyobraźni. Gdyby ściana była prosta, nie miałabym problemu lecz przy takim ułożeniu to słoń zostałby trochę przycięty 🙂

Zrobię kruka! Eureka, olśniło mnie! Kruki przecież są ptakami więc mogę namalować go w dowolnej pozycji, latającego nad ziemią. Pasowało mi to bardzo ponieważ ściana na górze jest znacznie szersza co daje więcej możliwości. Kruk z ładnie wycieniowanymi skrzydłami miał wyglądać dramatycznie i majestatycznie 🙂

Zatem wzięłam się do roboty. Zagruntowałam ścianę a kruka malowałam grafitową farbą do ścian z dodatkiem czarnego barwnika bo akurat taką miałam w domu. Nagrałam nawet krótki filmik, który wrzuciłam na swojego facebooka. Żałuję jedynie, że nie nagrywałam od początku. Miałam zrobionych tylko kilka zdjęć, które gdzieś mi się zagubiły podczas przygotowań do ślubu i mural musiał zaczekać. Po dwóch miesiącach do niego wróciłam i definitywnie malowidło skończyłam. Obliczyłam, że całość zajęła mi ponad 20 godzin.

 

 

Nieliczne zdjęcie przed:

 

W trakcie prac:

 

 

Krótki filmik na niezłym przyspieszeniu 🙂

 

Malarz-akrobata 🖌🎨
Krótki filmik z malowania kruka. Jeszcze muszę popracować nad jakością. Mimo tego, ze nagrywałam lustrzanką – to HD to to nie jest 😃
Oczywiście nagrywałam od połowy bo nie pomyślałam wcześniej, a kilka zdjęć, które zrobiłam na początku gdzieś posiałam 🙆



#mural #muraldesign #wallart #raven #kruk #interiorgraffiti

Opublikowany przez PatMat – DIY & Wnętrza Środa, 19 września 2018

 

Dajcie znać jak wam się podoba taka niskobudżetowa odmiana ściany 🙂

 

 


Jeśli podoba Ci się to co robię – bądź na bieżąco! Odwiedź moją małą społeczność czyli moją stronę na facebooku i na instagramie @patmatstudio

Jestem Patrycja. Mam 26 lat. Urodziłam się jako multipasjonatka ładnych rzeczy, a z wykształcenia jestem architektem wnętrz. Robię rzeczy #diy do mieszkania i przy okazji je tutaj pokazuję.

Jeśli zakupy, to z konieczności. Bardziej wolę przerabiać niż kupować nowe. Więcej o mnie…